Wyszedł z biura o 17:00. O 23:00 nie miał już dokąd wracać. To nie był żaden wadliwy model. Po prostu zwykły laptop, którego pracownik nie odłączył z zasilania. W nocy doszło do zwarcia ( być może z przeładowania ) – bateria eksplodowała, a ogień błyskawicznie zajął całe biuro.
Wiem, jak jest. Na co dzień o tym nie myślimy. Ładowarka do telefonu na stałe w gniazdku, zasilacz do laptopa podpięty 24/7 – to dla nas częsty widok. Przecież „nigdy nic się nie stało”.|
Jako doradca ubezpieczeniowy widzę te „przypadki” na własne oczy. Kiedy dochodzi do pożaru, straty to nie tylko spalone meble. To:
Jednym słowem same kłopoty …
Moja rada: nie zostawiaj akumulatorowych rządzeń IT w gniazdkach ,kiedy nie ma Cię w pobliżu bądź idziesz spać !!!
(Źródło wideo: materiały szkoleniowe TUiR Warta SA)
(Grafika : gram.pl)
